01/02/2022
Dziś o winach z plecaka, pociągach, komunikacji miejskiej i o konsekwencji. Poznajcie projekt Baia's Wine.
Baia's Wine to ekologiczne, biodynamiczne wina z gruzińskiej Imeretii wytwarzane przez Baię Abuladze i jej młodsze rodzeństwo Gvantse (siostrę) Giorgiego (brata). Baia od najmłodszych lat pałała miłością do natury i do swojej (bardzo) małej ojczyzny- wioski Obcha w zachodniej Gruzji, w Imeretii, na przedgórzu Małego Kaukazu. Wychowała się w rodzinie zajmującej się produkcją wina w sposób tradycyjnie imeretyński. W 2015 roku Baia wygrała konkurs na rolniczy startup. Nagrodę, 2000 dolarów, przeznaczyła na urządzenie do rozlewania wina.
Się zaczęło. Baia i rodzeństwo unowocześnili tradycyjne metody produkcji wina. Wydłużyli proces maceracji, czyli czas, w którym skórki przebywają w nastawionym winie, zwiększyli procentowy udział skórek, macerowane są również szypułki, a to wszystko w qvevri (kvevri), glinianej amforze.
Początki projektu były trudne, bo rodzina Abuladze nie posiadała samochodu do rozwożenia wina. Wina do odbiorców, do restauracji i winebarów w Tbilisi były przewożone w plecakach, pociągiem, a następnie komunikacją miejską, metrem. Jednak zachwyty miłośników wina, szczególnie tych, którzy poszukują smaków i aromatów starych jak świat, nie miały końca. Kilka lat później o Baia’s Wine pisały już „Forbes”, „Washington Post” i magazyn „Food & Wine”, a Simon J. Woolf dziennikarz winiarski, ekspert od win biodynamicznych, umieścił wino Baii, w 30 najlepszych „pomarańczowych” win na świecie.
Dziś roczna produkcja Baia’s Wine wynosi 8000 butelek, cząstkę tej mikroprodukcji możecie zakupić w „Moja Wina/Skład Win”. Do zobaczenia.