29/05/2026
Karol i Wiesiek. Jeszcze niedawno zasiedliśmy przy wspólnym stole, by świętować 100-lecie schroniskowości na Polanie Przysłop, a w tym tygodniu z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość, o ich odejściu...
Z niedowierzaniem polały się szczere łzy wraz z napływającą falą wspomnień. Nie mieliśmy tych wspólnych chwil jakoś szczególne dużo, ale były tak znaczące, tak pozytywne, tak ciepłe i wesołe, a przez to właśnie wyjątkowe… Uznaliśmy, że warto się nimi tutaj podzielić.
W naszych przysłopowych oczach nierozłączni (zawsze razem na dyżurze, ramię w ramię na obiedzie). Jedne z pierwszych osób, które poznaliśmy przybywając gospodarować pod Baranią. Chłopaki (owszem, dorośli mężczyźni, w dojrzałym wieku, a jednak zawsze dało się dostrzec psotny rys w ich oczach i chłopięcą nutę w żartach, które nieodłącznie im towarzyszyły), którzy byli nie tylko związani z turystyczną historią rejonu, ale stanowili jej esencję pisząc kolejne jej karty...
To oni wtajemniczali nas w dzieje schroniska, baraniogórskie opowieści, perypetie związane z powstaniem wieży na szczycie, jak również Muzeum przy schronisku. Dostarczali niedostępnych nigdzie indziej faktów z pierwszej ręki. Historie te zawsze były pełne anegdot, ciepła, młodzieńczego polotu i niejednokrotnie nas zaskakiwały lub rozbawiały do łez. A rozmowom tym obowiązkowo towarzyszyła konsumpcja bardzo lubianych przez nich przysłopowych kołaczyków z serem.
Zawsze wkraczali do schroniska z uśmiechem na twarzach, dobrym słowem na ustach, ciepłem w sercu i chęcią do wspólnego spędzenia kilku chwil pełnych śmiechu. W naszych oczach stanowili kwintesencję turystycznego ducha i archetyp górskiego przewodnika. I tak właśnie ich zapamiętamy.
Karolowi, niezwykle dbającemu o popularyzację historii rejonu, zawdzięczamy też tablice pamiątkowe wiszące wewnątrz schroniska. Lata temu stworzył piękną tablicę, z wycinkami ze starych gazet dotyczącą mieszczącej się w przeszłości tuż obok schroniska skoczni narciarskiej Ślązaczki (tablica ta rok temu przybrała nową odsłonę dzięki Miastu Wisła, a oryginalna wersja przygotowana przez Karola znajduje się obecnie w Muzeum), a także gabloty pełne niecodziennych pamiątek (odznak, legitymacji i innych turystycznych artefaktów) z turystycznej drogi życia Gerarda Suchanka.
✝ Karol Lipowczan - odszedł 27 maja.
✝ Wiesław Malarz - odszedł 26 maja.
Panowie, będzie nam Was brakować...
Składamy szczere kondolencje Rodzinie i Bliskim zmarłych, w szczególności ciepło ściskamy Olę, która wielokrotnie pojawiała się w naszych progach wraz z Karolem. Wiedzcie, że tutaj, pod Baranią Górą, zawsze będziemy Karola i Wieśka ciepło wspominać.
- Aga, Szymon i cała schroniskowa ekipa.