18/10/2026
Dlaczego po powrocie z Portugalii niemal każdy wspomina „to jedno małe espresso”? ☕🇵🇹
Gdy pytamy Was o wspomnienia z podróży po Portugalii, obok pysznych pastéis de nata i lokalnego wina, na liście najczęstszych zachwytów niemal zawsze pojawia się portugalska kawa. Mała, intensywna, gęsta i… idealnie zbalansowana, bez zbędnej kwasowości.
Z czego to wynika?
Portugalczycy mają za sobą stulecia doświadczenia w sprowadzaniu, paleniu i komponowaniu ziaren (z czasów, gdy Portugalia tworzyła szlaki handlowe z Brazylią, Angolą czy Wyspami Świętego Tomasza). Do perfekcji opanowali sztukę tworzenia blendów — najczęściej łącząc ziarna arabiki i robusty w odpowiednich proporcjach, oraz stosując nieco wolniejszy, powolny proces palenia. Dzięki temu portugelska kawa ma głęboki, orzechowo-czekoladowy profil, doskonałe body i gęstą piankę.
W Portugalii na małą czarną mówi się czule cafezinho (kawusia :) ), a w Lizbonie najczęściej usłyszycie po prostu zamówienie: Uma bica, por favor!
Jeśli tęsknicie za tym smakiem, albo chcecie spróbować prawdziwej portugalskiej klasyki u siebie w domu, sięgnijcie po ziarna Mambo Cafes To palarnia, która idealnie oddaje tradycyjny styl palenia i głębię aromatu, z której słynie ten Półwysep.
Zapraszamy do Portugalia Gourmet w Koszyki ! Wpadnijcie po paczkę Mambo Cafes i przenieście się na chwilę do lizbońskiej kawiarni! ☕✨
#