23/12/2018
Emocje opadły po pożegnalnym koncercie. Ostatni raz chciałbym poruszyć kilka ważnych kwestii, tak na zakończenie tej krótkiej jednak dosyć pamiętnej i pozytywnej przygody. Zacznę najpierw od rzeczy przyjemnych. Ten rok w Tomaszowie był wyjątkowy, udało nam się razem z Anita Krzysztof Justyna spełnić nasze marzenia, bo kto nigdy nie chciał prowadzić własnego pubu niech pierwszy rzuci kamieniem. Udało nam się z pomocą innych zrobić kilkadziesiąt wydarzeń i zaprosić ponad 50 zespołów nie tylko z kraju ale również z zagranicy. Udało nam się dzięki temu poznać masę ciekawych ludzi, których pewnie w innych okolicznościach nie mielibyśmy okazji nawet zobaczyć na żywo. Zorganizowaliśmy a także pomagaliśmy w akcjach charytatywnych. Dzięki temu przekonaliśmy się, że są jeszcze ludzie mający w sobie sporo empatii.
Wydaje mi się, że stworzyliśmy miejsce jakiego w tym mieście wcześniej nie było, zamiast najnowszych konsol można było pograć na pegasusie, zamiast super szybkich komputerów stał commodore c64 a przy piwie można było zrelaksować się grając w planszówki. Chcieliśmy powrócić do czasów które pamiętamy z młodości i myślę, że nam się to udało.
Nam się udało, jednak Tomaszów okazał się miastem które nie jest gotowe na takie rzeczy. Frekwencja na większości koncertów nie przekraczała 20 osób. Często weekendy były puste, chociaż czasem zdarzała się też pełna sala.
Ludziom z Tomaszowa widocznie nie odpowiadają miejsca z muzyką na żywo, gdzie nie trzeba ochrony i gdzie impreza nie kończy się mordobiciem. Bez incydentów odbył się nawet koncert Gutka na którym padła rekordowa frekwencja bo piwnica pomieściła około 120 gości.
Dodam również, że zawiodłem się bardzo na części znajomych oraz osobach które uważałem za bardzo bliskie. Niektórzy z nich nie pojawili się ani razu w Piwnicy, nie znaleźli 20 minut żeby wpaść pogadać i zapytać jak nam się wiedzie. Kolejny raz życie pokazuje, że ci którzy najwięcej krzyczeli zrobili najmniej.
Wpis chciałbym zakończyć jednak miłym akcentem, bo oprócz wyżej wymienionych osób byli też tacy którym naprawdę zależało na tym miejscu i których w ciągu tego roku obdarzyłem wielką sympatią !
Mam nadzieję, że kiedyś znów spotkamy się w podobnym miejscu, bo kto wie czy zakończenie tego etapu nie przyniesie ze sobą czegoś nowego !