Cieszę się, że postanowiłaś/eś mi zaufać i właśnie u mnie spełnić swoje marzenie o pysznych słodkościach. Torty to moja pasja, która tliła się przez lata, tworząc torty i inne ciasta dla rodziny. Teraz nadszedł czas żeby rozwinąć skrzydła i pozwolić skosztować, tego co wyczaruje, każdemu kto będzie zainteresowany. Spełniam swoje marzenie
Z myślą o zaoszczędzeniu Tobie i sobie czasu, postaram się w kilku słowach omówić kolejność od zamówienia do delektowania się tortem. Liczę, że ta krótka instrukcja odpowie na wiele pytań ;-)
na ile osób przewidujesz uroczystość
jaka dekoracja miałaby sie znaleźć na torcie lub jakie kolory preferujesz :-)
To pozwoli mi szybciej wycenić tort.
Zamówienie będzie przyjęte do realizacji po wpłacie zadatku, który (według definicji) w przypadku rezygnacji, jest bezzwrotny.
Odbiór tortu. Wspólnie ustalamy datę i godzinę odbioru, dlatego bardzo będę wdzięczna za punktualność ;-). Tort będzie dobrze schłodzony, więc ważne jest aby go jak najszybciej dostarczyć do lodówki. Najlepiej jeśli po odbiór mogą przyjechać dwie osoby - jedna jako ta czuwająca nad tortem w czasie transportu :-). Jeśli jednak przyjedzie jedna osoba, ważne żeby tort został umieszczony przed siedzeniem pasażera, na podłodze. NIE!! dla stawiania tortu na siedzeniu lub w bagażniku ;-). O tym żeby nie szaleć na trasie, wioząc tort, chyba nie muszę wspominać :P.....
Po dostarczeniu tortu, w jednym kawałku ;-), umieszczamy go natychmiast w lodówce. Tylko, proszę, w lodówce wolnej od zapachu wędlin czy innych smakołyków, których tort nie lubi chłonąć, a my tego potem jeść ;-).
Nadszedł moment krojenia tortu.
Co teraz? ...Jeśli tort jest w kremie, musimy go wyjąc ok 20 minut wcześniej. Jeśli tort wykonany jest w masie cukrowej, kroimy zaraz po wyjęciu - masa szybko się ociepla, co utrudnia krojenie. Do krojenia używamy ostrego, długiego noża, który moczymy w gorącej wodzie, bardzo ułatwia krojenie. :-)
Jak wspomniałam wyżej, torty są wykonane z naturalnych składników i nie zawierają żadnych sztucznych dodatków ani ulepszaczy. Dlatego też ich przydatność do spożycia jest krótsza - 3 dni. Chociaż nie sądzę żeby przetrwał dłużej, bo zawsze jest pyszny ;-) .
Pozdrawiam cieplutko