13/08/2026
Chcę wyjaśnić dzisiejszą sytuację.
Nie miałam zamiaru poruszać tego tematu publicznie, ale skoro padła zapowiedź, że sytuacja zostanie opisana w internecie, postanowiłam zrobić to pierwsza. Tym bardziej, że nie mam absolutnie nic do ukrycia i mogę poprzeć swoje słowa konkretnymi dowodami.
Dzisiaj, 13.08.2026 r., Pan, który kupił u nas kurczaka z rożna, po około godzinie zadzwonił z pretensjami, twierdząc, że dostał wczorajszego, zimnego kurczaka. Padły również słowa, że powinnam się wstydzić oraz że cała sytuacja zostanie opisana w internecie.
Dlatego wyjaśniam:
DATA 13.08.2026 r. WIDOCZNA NA ZDJĘCIACH JEST PRAWIDŁOWA. Mogę to bez żadnego problemu udowodnić.
Błędna jest wyłącznie godzina.
Po resecie kamery przestawiła się godzina i nie zsynchronizowała się automatycznie. W związku z tym czas widoczny na nagraniach nie odpowiada rzeczywistej godzinie wydarzeń.
Kurczaki zostały dzisiaj rano nastawione, a następnie świeżo zdjęte z rożna. Przy zakupie Pan otrzymał informację, że kurczak był niedawno zdjęty.
Mam zdjęcia z dzisiejszego dnia — 13.08.2026 r. pokazujące moment nastawienia kurczaków oraz ich zdejmowania. Mam również zdjęcie Pana, który odebrał kurczaka — z zamazaną twarzą, aby zachować jego prywatność.
Zdjęcia Pana zostawiam sobie w prywatnym folderze i zachowuję całą dokumentację tej sytuacji. Nie mam potrzeby publikowania jego wizerunku. Chcę jedynie przedstawić fakty i wyjaśnić nieprawdziwe zarzuty.
Bar u Agi sprzedaje ogromne ilości kurczaków z rożna. Na swoją renomę i zaufanie klientów pracuję od lat. Naprawdę nie potrzebuję sprzedawać wczorajszego jedzenia i tym bardziej nie mam powodu, żeby kogokolwiek wprowadzać w błąd.
Jeżeli komuś coś nie smakowało — oczywiście ma prawo do własnej opinii. Ale zarzucanie mi sprzedaży wczorajszego kurczaka i publiczne oczernianie mnie to już zupełnie inna kwestia.
Jest mi zwyczajnie przykro, bo wiem, ile pracy wkładam w to miejsce i jak bardzo zależy mi na tym, żeby każdy klient wychodził od nas zadowolony.
Dlatego skoro miałam zostać opisana w internecie — opisuję tę sytuację pierwsza.
Nie mam nic do ukrycia.
Każdego dnia przygotowujemy ich dużą ilość, a mimo to bardzo często pod koniec dnia po prostu ich brakuje. Niejednokrotnie przychodzą do nas osoby bez wcześniejszego zamówienia i niestety musimy powiedzieć, że kurczaków na dany dzień już nie ma.
Gdybyśmy sprzedawali kurczaki z poprzedniego dnia, raczej nie mielibyśmy problemu z ich ciągłym brakiem.