15/10/2024
Minęły już 3 miesiące od zamknięcia kochanego Antraktu. Trochę czasu potrzebowałam, żeby zebrać się w sobie i naskrobać ten post. Zdjęć nie przebierałam, bo każde wywołuje u mnie falę wzruszenia (dziękuję Izabela Justyna Elba Zai za wszystkie sfotografowane jam session u nas), a Wam życzę miłego powrotu do tych pięknych chwil.
Podczas tego wieczoru wylało się wiele łez, w głównej mierze, wzruszenia. Niesamowite, jak piękną udało się nam stworzyć społeczność, ile osób stawiało swoje pierwsze sceniczne kroki właśnie na naszej scenie, ile interesujących rozmów pamiętają te mury, ile zachwytu i zadumy nad pięknem sztuki, ile śmiechu i ile pięknej energii wchłonęło to miejsce.
Po raz ostatni chciałabym podziękować moim rodzicom i Bartkowi za to, że "małe" marzenie małej dziewczyny mogło przerodzić się w tak ogromne przedsięwzięcie, którego wszyscy byliśmy dumną częścią! No i oczywiście dziękuję również Wam, bo bez Was to miejsce w ogóle nie miałoby racji bytu.
Dziękuję wszystkim artystom, którzy zdecydowali się u nas zagrać, dziękuję wszystkim, którzy nas odwiedzali, dziękuję mojej cudownej załodze. To miejsce niezależnie od jego przyszłości będzie moją dumą w serduszku i mam nadzieję czułym wspomnieniem dla każdego, kto kiedykolwiek przekroczył próg Antraktu, za czasów jego świetności.
To by było na tyle. Pozdrawiam - Maria :)
P.S. gdyby ktoś chciał wiedzieć co dalej z naszą artystyczną drogą, zapraszamy na ledwie raczkującą stronę THEIA MOOD, na której to będziemy dalej dzielić się z Wami tym co kochamy najbardziej :)
Do zobaczenia gdzieś na scenie lub poza nią. Maria i Bartek z Antraktu :D