23/02/2026
Dzień dobry wszystkim 😊
Na początku, chciałem podziękować 99% osób, które bardzo miło wypowiedziały się w komentarzach na temat działalności Chill Garden ☺️. To bardzo miłe, czytać 199/200 komentarzy pozytywnych. To może zacznę od początku, bo chyba należą się wszystkim wyjaśnienia, aby rozwiać niepotrzebne spekulacje i niepotrzebnie obwiniać niewinne osoby 😉. Zamieściłem ten post wczoraj, gdyż dużo osób pisało lub dzwoniło do mnie w sprawie rezerwacji namiotów, na imprezy w 2026r, oraz zakończenie roku w szkołach podstawowych. Aby nie odpisywać każdemu z osobna, napisałem ogólny post pożegnalno- informacyjny .Nie przypuszczałem, że sprawa nabierze takiego rozpędu. A więc zaczynamy.
Wynajęliśmy ze wspólnikiem PRYWATNĄ działkę w 2022 roku, od osoby prywatnej, z umową dzierżawy na 4 lata. Przedłużenie umowy zależne było od właściciela terenu, mógł/ nie musiał. Wynajmujący był bardzo zadowolony z pomysłu, ,że będzie się coś tutaj działo, gdyż ziemia leżała odłogiem i koszenie tak dużego terenu, nie sprawiało Mu już frajdy 🙂. Zaczęliśmy działać, w pierwszym roku delikatnie, żeby też sprawdzić reakcję ludzi na nowe miejsce. Już po kilku dniach wiedzieliśmy, że tego chyba brakowało większości mieszkańców.
Nie nastawialiśmy się na konkretną grupę odbiorców, to miejsce miało być dla wszystkich, dla rodzin z dziećmi, dla "Pana z banku" i dla "Pani kucharki". Udało się!! W kolejnych latach przybyło punktów gastronomicznych i atrakcji dla dzieci. Ogniska też zyskały wielką popularność, gdyż nie ma ich gdzie rozpalać, a nie ma nic lepszego jak kiełbasa z ogniska na świeżym powietrzu, wśród znajomych, przy chillowej muzyce granej zza konsolety. To miejsce miało być przede wszystkim spokojne, gdyż przebywały tu dzieci. Z tego też powodu zdecydowaliśmy się nie wprowadzać alkoholi wysokoprocentowych. Trudno było zapanować nad "wnoszeniem" własnych alkoholi, gdyż ludzi przewijało się codziennie kilkaset. W pierwszym roku mieliśmy dwie akcje z klientem " awanturującym się 😉",ale szybko opanowaliśmy sytuację i w kolejnych latach był już całkowity spokój, bez żadnej interwencji Policji. Dj grał do 22:00, później ściszaliśmy muzykę i włączaliśmy "jamnika" aby umilić naszym gościom pobyt w naszym ogrodzie do godzin późnych. 2024 był ostatnim rokiem z Dj- em, gdyż na początku 2025 zaczęły pojawiać się informacje " że jeżeli nie wyłączymy całkiem muzyki, to zobaczymy" Na początku czerwca zrezygnowaliśmy całkowicie z Dj-a ,aby nie denerwować niektórych osób. Muzyka leciała już tylko z przenośnego odtwarzacza, wcale niedużych gabarytów. Pilnowałem tego osobiście, aby jeszcze przed 22⁰⁰, muzyka leciała cicho, lecz wizyty Policji i Straży miejskiej były coraz częstsze 🤔. W samym lipcu, około 25 razy, zaraz po 22⁰⁰. Śmieszne jest to, że raz,gdy była brzydka pogoda i z tego powodu chill był zamknięty, patrol też przyjechał 🤷♂️Notatka z Policji: "Muzyka była ściszona" i tak za każdym razem. Pojechałem na komisariat osobiście, aby wyjaśnić sprawę bezpodstawnych interwencji. Okazało się ,że najwyraźniej ktoś sobie obrał za cel zniszczyć to miejsce, gdyż donosy były regularne. Dzielnicowy, obiecał, że porozmawia z Państwem, aby zaprzestali bezpodstawnych zawiadomień. Policja przestała interweniować, ale przerzuciło się na właściciela. Wspaniały człowiek i rozumiem go w 100% , że nie chciał mieć żadnych konfliktów z okolicznymi mieszkańcami i dla "świętego spokoju" , nie przedłużył nam dzierżawy. Naprawdę nas wspierał i widać, że było mu żal to mówić. Chcę tylko zaznaczyć, że nie mam do nikogo najmniejszych pretensji ,gdyż każdy ma prawo do spokoju, tym bardziej na swoim terenie. Sam osobiście nie chciałbym mieć za ścianą klubu czy dyskoteki, ale robiliśmy wszystko, żeby nie wchodzić z nikim w konflikt. Naprawdę żyliśmy dobrze z sąsiadami, ale jak to mówią " wszystkim nie dogodzisz". Podsumowując, działka jest prywatna i właściciel, którego serdecznie pozdrawiam, ma prawo zrobić z nią co chce. Czy to będą bloki, domki czy inna działalność według planu zagospodarowania, to jest jego własność i musimy to uszanować. Nie będę szukał winnych, zemsty bo nie tędy droga. Widzę, że bardzo dużo ludzi jest smutnych z tego powodu i fajnie gdyby takie miejsce znów powstało. Pytanie tylko, gdzie, aby nie zakłócać czyjejś prywatności i żeby nikt nie musiał pokonywać całego miasta ,żeby spędzić miło czas. Odezwę się dzisiaj do włodarzy i dam później znać, może uda się coś ustalić i wspólnie z miastem Rumia, stworzyć coś podobnego dla naszej społeczności, aby inne miasta mogły nam pozazdrościć i zainspirować się naszym pięknym miastem, jakim jest właśnie Rumia. Dziękuję, że jesteście z nami i mamy tak ogromne wsparcie, to wielka motywacja do dalszego działania 💪. Jesteście wielcy!!