23/01/2023
Komuś herbatki?🍵🥰
Tak, jak japońskie publikacje czytamy - dla nas - od tyłu, czyli od prawej do lewej, tak i my zaczniemy trochę "od tyłu" w temacie pogadanek o tym, co oferujemy. Zaczniemy bowiem nie od jedzenia, a... popitku. Niewiele istnieje krajów, które poza znakomitym jedzeniem posiadają równie ikoniczne napoje im towarzyszące. A jak Japonia, to oczywiście herbata. Jak z nią jest, a jak będzie u nas?
Ciekawostką jest, że szalenie wręcz u nas popularna matcha - szczególnie za sprawą wszechobecnych matcha latte - to wcale nie najpopularniejsza herbata w Japonii. Wręcz przeciwnie, znaleźliśmy badania przeprowadzane na wielotysięcznych próbach w Japonii wskazujące, że ledwo 30% Japończyków rozsmakowanych jest w tym napoju (w przeciwieństwie do najpopularniejszej sencha, którą aż 2/3 osób uwielbia). I tak żeśmy coś czuli.
Prawda jest taka, że mieszkając czy podróżując przez Japonię, dostęp do zielonej herbaty rzeczywiście jest niczym niezakłócony, natomiast w znakomitej większości to nie matcha, a inne rodzaje ryokucha, w tym szczególnie sencha. Żeby było trudniej, obecnie terminów sencha i ryokucha używa się często zamiennie, choć realnie to drugie pojęcie jest dużo bardziej obszerne. A mowa po prostu o niefermentowanej zielonej herbacie z Japonii.
Nie zamierzamy udawać, że się doktoryzowaliśmy w temacie herbat - bo jak i z tego co się na naszej japonistyce orientujemy, nikt tego w Polsce nie zrobił. Jesteśmy zwykłymi, prostymi miłośnikami, którzy swoje wypili, lubią czytać i lubią fakty.
Ten przydługi wstęp - bo można by się naprawdę sporo rozpisywać, ale w sumie po co - zmierza w stronę określenia co będziemy oferować my.
Przede wszystkim - herbatę sprowadzamy sami. Pierwsze partie już dotarły do nas z Japonii, prosto z najbardziej "herbacianej" prefektury Shizuoka i są rzeczywiście pyszne. Nie będziemy zajmować się "sadou" - ceremonią, to nie nasza misja. Naszą jest oddanie w Wasze ręce zwyczajnych i popularnych, pysznych herbat, których na co dzień możecie napić się w Japonii, a dotychczas nie mogliście napić się w Polsce czy w Poznaniu. A przynajmniej było to utrudnione. Nie znajdziecie u nas także "zielonej herbaty z sakurą" i innych, dziwactw będących w istocie herbacianymi "california rollami".
Obecnie w rękach mamy kilka rodzajów sencha, mamy jęczmienną mugicha, mamy brązową houjicha, mamy ryżową genmaicha czy chińską, ale sprowadzaną z Japonii i bardzo tam popularną oolong-cha.
Nie będziemy z nich robić latte czy innych, nowoczesnych wynalazków. Zrobimy tak po staremu, bo i dziś tak jest najpopularniej i wierzymy, że najsmaczniej. Po prostu dobre herbaty, prosto z Japonii, na ciepło i na zimno.
Pewnie będziemy wprowadzać niespodzianki, zmieniać dostawców, czasami czegoś zabraknie - bo nie pojedziemy gdzieś tutaj dokupić zamiennika. Ale na pewno obiecujemy, że w każdym kubku herbaty znajdziecie pyszny i zdrowy produkt, który przyleciał tylko do nas i który będzie świetny zarówno do posiłku, jak i w formie deseru po nim.
I na pewno będziemy Wam chcieli trochę poopowiadać. Bez nadmiernego upiększania, bez orientalizmu czy tworzenia wizerunku kraju, jakim jest Japonia. Ona tam sobie jest, bardzo różna, i niezwykła i najzwyklejsza, a my tylko jej kawałek tu postaramy się przenieść.
またね!