Min's Onigiri

Min's Onigiri Wróciliśmy!! Min's Onigiri, pierwsze w Polsce bistro z onigiri!!! Onigiri to, w porównaniu z sushi, nestor kuchni japońskiej.
(572)

Zamknięte na stałe.

Podczas gdy popularne u nas zawijańce z rybą datuje się na okres samurajski, XVII-XVIII wiek, o tyle doniesienia na temat onigiri w zasadzie pokrywają się z doniesieniami na temat początków Japonii. Kulki ryżowe, czy też później trójkąty, istnieją w przekazach i skamielinach sprzed tysięcy lat przed naszą erą (nawet okres Yayoi). Ta najbardziej tradycyjna japońska przekąska przetrwała do dziś w ni

emal niezmienionej formie nie bez powodu. Jest nie tylko szybka w przygotowaniu, ale także zdrowa i sycąca. Obecnie onigiri pełni w Japonii formę kanapki, najczęściej składającej się z ryżu, nori na zewnątrz oraz dodatków w środku lub posypki smakowej. Choć na stronach Wikipedii znajdziecie „tradycyjne nadzienia onigiri”, to możecie nam wierzyć – jak Japonia długa i szeroka, smaków jest nieskończona ilość. Onigiri można kupić w supermarketach, convenience store’ach (takich japońskich Żabkach), specjalistycznych lokalach z onigiri (Min’s Onigiri!), ale miliony Japończyków przygotowują je także w domu. Onigiri to doskonała forma drugiego śniadania jak i genialny posiłek na lunch. Jeśli spytacie przeciętnego Japończyka co jada częściej: sushi, ramen czy onigiri, to raczej na pewno usłyszycie, że ta ostatnia pozycja pojawi się w odpowiedzi najczęściej (a na pewno nie ta pierwsza!). Onigiri to codzienny i żywy element kultury japońskiej. Dzięki różnorodności smaków (z mięsem, rybą, warzywami etc) każdy jest w stanie znaleźć rodzaj, który mu smakuje!!!

Dopiero teraz nam się przypomniało ile walki było o weekendowe onigiri, ile chętnych!I zupełnie nas ominęło, że teraz to...
30/06/2023

Dopiero teraz nam się przypomniało ile walki było o weekendowe onigiri, ile chętnych!

I zupełnie nas ominęło, że teraz to normalne w każde weekend, od 12 do 20. Oczywiście, że zapraszamy🙇

Najmilsi, w Pyrkonowym amoku przypominamy i tu: MAMY NOWE ONIGIRI!A ponadto nadal całą masę pysznego, japońskiego jedzon...
16/06/2023

Najmilsi, w Pyrkonowym amoku przypominamy i tu: MAMY NOWE ONIGIRI!

A ponadto nadal całą masę pysznego, japońskiego jedzonka❤️🇯🇵

Kto przepracował i miesiąc w japońskiej firmie lub zetknął się z tamtejszą kulturą pracy ten wie, że nic nie dzieje się od razu. Długie i wielokrotne spotkania, spotkania po spotkaniach, potem notatki, potem jeszcze sprawdzenie, potwierdzenie...

Takie rozwiązanie ma wiele wad, ale i niezaprzeczalną zaletę: trudniej o pomyłkę. Gdy ten sam problem jest maglowany wielokrotnie, przez wiele osób, wiele filtrów, to drastycznie zwiększamy szanse na wychwycenie błędów.

Dlaczego o tym piszemy tutaj? Bo trochę podobnie wygląda kultura pracy w Tonari. Już nawet nasza kuchnia zastanawia się co tak wolno, co tak mało nowości, czy wszystko ok...

Wszystko ok. W swoim, niezbyt szybkim, tempie zmierzamy konsekwentnie w stronę odkrywania kolejnych japońskich smakołyków. Często krokami małymi. A takowymi pewnie są dwa nowe onigiri, które chcemy Wam zaproponować (już tak naprawdę są dostępne od wtorku!!):

🍙チャーシュー (char-siu) - długo gotowana wieprzowina, znana też z podobnej formy w naszych ramenach. Ale tutaj jeszcze drobniejsza, z większą wyrazistością słodkiego sosu teriyaki, rozpływająca się w ustach i pełna smaku! Pyszna!

🍙とんかつ (tonkatsu) - to już znacie i kochacie z naszych teishoku oraz curry. Tutaj w zminiaturyzowanej wersji, ale nadal tak samo smakowite, z mięciutkim schabem i słodkim sosem tonkatsu

Coś kosztem czegoś, więc póki co żegnamy się z negi miso oraz sabą - zamiast nich dwie mięsne wariacje, o które wielu z Was pytało!

To nowość na dziś, zapraszamy gorąco do spróbowania na miejscu i zabrania ze sobą w drogę. Ale na miejscu lepiej, takie świeżo co przygotowane, jeszcze ciepłe.

A kolejne nowości już oczywiście wkrótce.

Do zobaczenia!🙋

Otwarcie JUŻ JUTRO!Tymczasem sprawdźcie jakie atrakcje mamy… ✌️
27/02/2023

Otwarcie JUŻ JUTRO!

Tymczasem sprawdźcie jakie atrakcje mamy… ✌️

Kuba: mamy dwie sale, musimy jedną TAKĄ zrobić!
Min: zwariowałeś, nikt nie będzie w Polsce ściągał butów do jedzenia
Kohei: hmmm

To jeden z sekretów i niespodzianek, które przed Wami trzymaliśmy w ścisłej tajemnicy. Stanęło na wydzieleniu przestrzeni w tylnej części, schowanej od reszty. Pokoiku na drewnianym podwyższeniu, na którego będziemy mogli wejść tylko bez butów. Pokoiku, w którym zjecie przy niskim stoliku siedząc na prawdziwych, słomianych tatami.

Znajdziecie w nim też ponadstuletnie, pochodzące z okresu Meiji japońskie regały, tansu. Na ścianie kilkudziesięcioletni zwój z malowanymi na jedwabiu karpiami. Od świata oddziela nas zaś papierowe shoji. To naprawdę wyjątkowa, specjalna przestrzeń.

Musimy przyznać, że to szalenie ekscytujące dla nas miejsce i mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak, jak i nam, a parę osób jednak zdecyduje się na zdjęcie obuwia😌

Już się nie możemy doczekać! Dosłownie w momencie jak to piszemy Kohei siedzi w samolocie z Japonii do Polski, żeby przylecieć prosto do nas na otwarcie i wszystkiego dopilnować. Widzimy się już we wtorek!💦💦

Onigiri już za tydzień🍙❤️A to dopiero początek wiadomości…🇯🇵
21/02/2023

Onigiri już za tydzień🍙❤️

A to dopiero początek wiadomości…🇯🇵

No nie, został ledwo tydzień! Naprawdę wierzyć nam się nie chce, że wreszcie ta przedłużająca się saga otwierania lokalu marzeń, jakim jest Tonari, dobiega końca. Tym samym przyszedł czas, aby zacząć mówić o najważniejszym... Jedzeniu!

Jak wspominaliśmy wcześniej, Tonari inspirowane jest czasami minionymi, japońskim klimatem raczej małomiasteczkowym, trochę domowo-stołówkowym. Nie brakuje tam lokali, które wyglądają (albo nie tylko wyglądają, realnie są) przy okazji czyimiś domami. U nas trochę też tak będzie.

Jako, że Tonari jest następcą Min's Onigiri, to właśnie od naszych kanapek zacznijmy. Te wracają, znów w wielu smakach, ale zaszło kilka zasadniczych zmian:

🇯🇵pozostają wyłącznie smaki stricte japońskie
🍙póki co (to się zapewne zmieni) NIE pakujemy na wynos. Oczywiście będzie można zabrać ze sobą, niemniej nie będziemy mieli do tego żadnych specjalnych opakowań
🔥onigiri robimy pod zamówienie - nie będą stały na zapas, każde będzie z cieplutkiego ryżu, świeżo przygotowane - więc wydanie ich potrwa chwilę dłużej niż wcześniej
🍵dostępne oczywiście będą z gorącym miso i aby było jasne - to nie będzie takie miso jak wcześniej, a z wybranej mieszanki past, z warzywami, pyszny i pożywny, domowy bulion doskonale komponujący się z kanapkami

Smaki na początek znajdziecie na fotce.
I chociaż szalenie się za tymi małymi wariatami stęskniliśmy, to uwierzcie nam - to jest ta najmniejsza atrakcja. Wyczekujcie kolejnych informacji, będzie gorąco!

*menu nie jest w wersji ostatecznej i może ulec zmianie

Komuś herbatki?🍵🥰
23/01/2023

Komuś herbatki?🍵🥰

Tak, jak japońskie publikacje czytamy - dla nas - od tyłu, czyli od prawej do lewej, tak i my zaczniemy trochę "od tyłu" w temacie pogadanek o tym, co oferujemy. Zaczniemy bowiem nie od jedzenia, a... popitku. Niewiele istnieje krajów, które poza znakomitym jedzeniem posiadają równie ikoniczne napoje im towarzyszące. A jak Japonia, to oczywiście herbata. Jak z nią jest, a jak będzie u nas?

Ciekawostką jest, że szalenie wręcz u nas popularna matcha - szczególnie za sprawą wszechobecnych matcha latte - to wcale nie najpopularniejsza herbata w Japonii. Wręcz przeciwnie, znaleźliśmy badania przeprowadzane na wielotysięcznych próbach w Japonii wskazujące, że ledwo 30% Japończyków rozsmakowanych jest w tym napoju (w przeciwieństwie do najpopularniejszej sencha, którą aż 2/3 osób uwielbia). I tak żeśmy coś czuli.

Prawda jest taka, że mieszkając czy podróżując przez Japonię, dostęp do zielonej herbaty rzeczywiście jest niczym niezakłócony, natomiast w znakomitej większości to nie matcha, a inne rodzaje ryokucha, w tym szczególnie sencha. Żeby było trudniej, obecnie terminów sencha i ryokucha używa się często zamiennie, choć realnie to drugie pojęcie jest dużo bardziej obszerne. A mowa po prostu o niefermentowanej zielonej herbacie z Japonii.

Nie zamierzamy udawać, że się doktoryzowaliśmy w temacie herbat - bo jak i z tego co się na naszej japonistyce orientujemy, nikt tego w Polsce nie zrobił. Jesteśmy zwykłymi, prostymi miłośnikami, którzy swoje wypili, lubią czytać i lubią fakty.

Ten przydługi wstęp - bo można by się naprawdę sporo rozpisywać, ale w sumie po co - zmierza w stronę określenia co będziemy oferować my.

Przede wszystkim - herbatę sprowadzamy sami. Pierwsze partie już dotarły do nas z Japonii, prosto z najbardziej "herbacianej" prefektury Shizuoka i są rzeczywiście pyszne. Nie będziemy zajmować się "sadou" - ceremonią, to nie nasza misja. Naszą jest oddanie w Wasze ręce zwyczajnych i popularnych, pysznych herbat, których na co dzień możecie napić się w Japonii, a dotychczas nie mogliście napić się w Polsce czy w Poznaniu. A przynajmniej było to utrudnione. Nie znajdziecie u nas także "zielonej herbaty z sakurą" i innych, dziwactw będących w istocie herbacianymi "california rollami".

Obecnie w rękach mamy kilka rodzajów sencha, mamy jęczmienną mugicha, mamy brązową houjicha, mamy ryżową genmaicha czy chińską, ale sprowadzaną z Japonii i bardzo tam popularną oolong-cha.

Nie będziemy z nich robić latte czy innych, nowoczesnych wynalazków. Zrobimy tak po staremu, bo i dziś tak jest najpopularniej i wierzymy, że najsmaczniej. Po prostu dobre herbaty, prosto z Japonii, na ciepło i na zimno.

Pewnie będziemy wprowadzać niespodzianki, zmieniać dostawców, czasami czegoś zabraknie - bo nie pojedziemy gdzieś tutaj dokupić zamiennika. Ale na pewno obiecujemy, że w każdym kubku herbaty znajdziecie pyszny i zdrowy produkt, który przyleciał tylko do nas i który będzie świetny zarówno do posiłku, jak i w formie deseru po nim.

I na pewno będziemy Wam chcieli trochę poopowiadać. Bez nadmiernego upiększania, bez orientalizmu czy tworzenia wizerunku kraju, jakim jest Japonia. Ona tam sobie jest, bardzo różna, i niezwykła i najzwyklejsza, a my tylko jej kawałek tu postaramy się przenieść.

またね!

To już naprawdę blisko.Jeśli jeszcze nie ma Was z nami w Tonari, to koniecznie dołączcie!🙋
14/01/2023

To już naprawdę blisko.

Jeśli jeszcze nie ma Was z nami w Tonari, to koniecznie dołączcie!🙋

あけましておめでとうございます!
今年もよろしくお願いします!

Witamy najserdeczniej w Nowym Roku!

Czas leci nam nieubłaganie. Wedle naszego oryginalnego planu, mamy już około 2 miesiące opóźnienia, ale tak szczerze to... zupełnie się tym nie przejmujemy.

Wiemy, że szansa na pokazanie się pierwszy raz jest tylko jedna. I chcemy ją wykorzystać bez pozostawienia miejsca na przypadek. Za nami już kolejny wielki, a nawet dwa - wróć, trzy - wielkie kroki:

👷skończyliśmy prace budowlane na sali i kuchni
🧑‍🍳urządziliśmy i poukładaliśmy się w naszej własnej kuchni
🧑‍🎨ugotowaliśmy już całą kartę i zrobiliśmy do niej sesję zdjęciową - aby móc przygotować przepiękne menu odpalające na dzień dobry ślinianki

Z przyczyn trochę nieprzewidzianych bardzo możliwe, że czeka nas jeszcze kilka dni w Japonii... Ciężka praca, ale ktoś ją musi wykonać!🥲 Ale teraz będziemy się tu spotykać już regularnie, więc rozsiądźcie się wygodnie, chwyćcie ciepły kubek z herbatą w dłoń i czekajcie na więcej. Nadejdzie szybciej, niż się spodziewacie.

Coraz bliżej... Zarówno Święta jak i Tonari.Najmocniej przepraszamy, w tym roku się nie wyrobiliśmy. Ale 2023 będzie eks...
22/12/2022

Coraz bliżej... Zarówno Święta jak i Tonari.

Najmocniej przepraszamy, w tym roku się nie wyrobiliśmy. Ale 2023 będzie ekscytujący!!

Dawkujemy Wam informacje z aptekarską wręcz precyzją, ale ma to swoje uzasadnienie. Tym razem, w przeciwieństwie do pozostałych naszych projektów - gdzie można było razem z nami śledzić postępy prac - mówimy: zaczekajmy.

Tak bardzo wierzymy w końcowy rezultat i efekt wow, że chcemy pokazać Wam dopiero wersję ostateczną. Bez zdradzania fragmentów i bez budowania może nietrafionych oczekiwań.

Tymczasem, abyście nie zwątpili - z przyjemnością i dumą donosimy, że ekipa kuchenna jest już po pierwszych szkoleniach wyjazdowych. Pod czujnym okiem Koheia przez kilka dni dwa Mateusze i Wera przerobili materiał, pogotowali, pojedli, notatki zrobili. Cała załoga jest doświadczona, na co dzień przygotowująca pyszności w Min's Table oraz Kimchikenie, ale nie oszukujmy się - tutaj mówimy o kilka stopni wyższym poziomie komplikacji i złożoności dań. Żarty się kończą.

Już wkrótce rozpoczynamy testowe gotowanie na miejscu, a wiecie co to oznacza. Powolne rozpoczęcie końca (😅) przygotowań i ostatnie szlify.

Tymczasem życzymy Wam dużo spokojnego wypoczynku w okresie świąteczno-noworocznym, widzimy się już w styczniu, kiedy to powiemy sobie trochę więcej o jedzeniu i piciu. Wszystkiego dobrego!

Nie idziemy na żadne kompromisy🇯🇵❤️Już naprawdę bliżej niż dalej🙏
30/11/2022

Nie idziemy na żadne kompromisy🇯🇵❤️
Już naprawdę bliżej niż dalej🙏

Otwarcie dokochanej, prawdziwie japońskiej restauracji wymaga nie lada poświęceń i wysiłku. Tym razem Kuba poleciał na dosłownie 3 dni do Tokio, żeby zorganizować kolejne niezbędne artefakty, które będą nas cieszyć już wkrótce.

Pewnych rzeczy będąc na miejscu zrobić się nie da. Szczególnie, jeśli chcemy, aby nasza przestrzeń była naprawdę wyjątkowa. Abyście przekraczając próg Tonari mogli znaleźć się kilkanaście godzin stąd. Może gdzieś w okolicach górskiej Karuizawy? Może na przedmieściach Nagoi, koło Okazaki? Może w małej knajpce na Kyushu w Yufuin?

Przywiązujemy wagę do najdrobniejszych szczegółów i detali. Mamy nadzieję, że te wszystkie podróże, wszystkie poszukiwania, cały trud i zaangażowanie będą tego warte. Tworzymy przestrzeń, w której chcemy by się zarówno miło wpadało na jedzenie, jak i spędzało czas, w zupełnie innej, nomen omen, czasoprzestrzeni.

I co najważniejsze: już naprawdę bliżej niż dalej. Wkrótce zaczniemy dzielić się szczegółami i informacjami o otwarciu. Jeszcze trochę!!

では!

Kohei to wariat. Wariat, na którego nie zasługujemy, ale którego potrzebujemy!🦸‍♂️
17/11/2022

Kohei to wariat.

Wariat, na którego nie zasługujemy, ale którego potrzebujemy!🦸‍♂️

Co my byśmy bez naszego Koheia zrobili? Wiele rzeczy, ale na pewno nie Tonari. O tym jak bardzo się cieszymy z posiadania go na pokładzie już wiecie, ale czegoś innego możecie nie wiedzieć.

Kohei na początku listopada spędził kilka dni w Tokio, gdzie został zaproszony do udziału w festiwalu Dai Tsukemen Haku 2022 - POTĘŻNYM evencie ramenowym, gdzie można było skosztować ramenów, tsukemenów czy mazesoby od ponad 100 twórców, a wśród nich - Koheia. Peakiem szalonych przygotowań była podróż (!) dzień przed wylotem do Japonii (!!) do Budapesztu (!!!) po JEDEN SKŁADNIK (!!!!) potrzebny do dania na to wydarzenie.

Na miejscu czekał oczywiście zasłużony sukces i niemal tysiąc (!) porcji wydanych w jeden dzień.

I tak ten czas do otwarcia nam mija. Nie obiecujemy jeszcze żadnej daty, bo stawiamy przede wszystkim na to, aby otwarcie było kompletne. Nie damy sobie szansy ani na wtopę, ani pół gwizdka. Tymczasem wracamy do roboty, wszystkiego dobrego!

またね!

Nasi drodzy, mała aktualizacja z Tonari. Prace nie idą najszybciej, ale żebyście wiedzieli - przykładamy wagę do najdrob...
09/11/2022

Nasi drodzy, mała aktualizacja z Tonari.

Prace nie idą najszybciej, ale żebyście wiedzieli - przykładamy wagę do najdrobniejszych szczegółów i mamy nadzieję, że uda się stworzyć coś ekstra, czego jeszcze nie było. Więcej szczegółów poniżej, jak zawsze zachęcamy do śledzenia, pozdrawiamy gorąco!

Może niezbyt prędko, ale do przodu. Tak idą prace u nas, kolejne punkty po trochu są wykończane, a my przy okazji możemy pokazać Wam drobny element, którego doborem się obecnie zajmujemy.

障子, czyli shouji, to te pojawiające się w wielu szczególnie historycznych, ale i współczesnych pomieszczeniach japońskich drzwi, ścianki czy ekrany "z papieru", a tak naprawdę z drewna oraz przyklejonym do nich papierem.

Temat ten nie jest jednak taki prosty, gdyż jak możecie się domyślać - typów japońskiego papieru (a i samych shouji) wykorzystywanych w tym celu jest mnóstwo. Udało nam się do odpowiedniego producenta takiego cuda dotrzeć i właśnie dopasowujemy papier najbardziej pasujący do naszego wnętrza.

W jakiej formie znajdziecie shouji w naszym lokalu jeszcze zdradzać nie będziemy, ale to będzie z pewnościa jeden z elementów, który pozwoli nam się przenieść, chociaż na jakiś czas, daleko na wschód.

Wracamy do pracy, w kontakcie!
またね!

🔥BOOM🔥Wreszcie możemy tym napisać. Tonari robimy razem z Koheiem - absolutnie genialnym m.in. kucharzem - poniżej więcej...
03/10/2022

🔥BOOM🔥

Wreszcie możemy tym napisać. Tonari robimy razem z Koheiem - absolutnie genialnym m.in. kucharzem - poniżej więcej na jego temat. Ekscytacja poziom MA###🔥🔥🔥

No to teraz uważajcie. Jak stoicie to siadajcie. Last but not least. Wręcz przeciwnie. Creme de la creme. Pora na przedstawienie tej najważniejszej dla nas osoby, kluczowego partnera w Tonari.

Poznajcie Koheia Yagi! Kohei urodził się w Okayamie, wychował w Hiroshimie, a później niemal dekadę studiował oraz pracował naukowo na uniwerku w Kumamoto na Kyushu.

Z wykształcenia jest... genetykiem molekularnym. I nawet nie będziemy udawać, że wiemy o co chodzi. Dla nas najważniejsze, że to pewnie jeden z największych ramenheadów na świecie. Potrafi wsiorbać kilkadziesiąt zup w tygodniu i nadal nie ma dosyć. Swój naukowy background wykorzystuje też w kuchnil, zarówno przy ramenie jak i innych daniach. Jeśli ktoś rozumie co tam za magia się dzieje w tych garnkach i piecach - to właśnie on, co do najdrobniejszej cząsteczki.

W 2010 przyjechał do Polski na badania, a potem jakoś już poszło, fast forward do 2022, a tutaj znalazła się i szczęśliwa rodzina, i nowa praca: ramenowa (i kuchenna) ewangelizacja. Po skończeniu 8 (ośmiu!!!) szkół ramenowych obecnie prowadzi swoją własną. Do tego jest spora szansa, że miał coś wspólnego z kilkoma najpyszniejszymi ramenami sprzedawanymi w naszym kraju.😜

W czasie wolnym - poza obłąkanym wręcz zgłębianiem tematów kuchennych - lubi spędzać czas na łonie natury, wędkowanie, wspinaczki, takie rzeczy. Jest też w trakcie szalenie wymagającej misji zebrania dla swoich dzieciaków wszystkich zabawek z Psiego Patrolu.

I kiedy piszemy, że Kohei jest szalony to uwierzcie nam, to nie jedynie figura retoryczna. Kto inny testuje dziesiątki wód (sic), setki sosów sojowych, poświęca długie godziny i tysiące kilometrów aby znaleźć w kuchni coś nowego?

Jeśli czytacie mangę Kulinarne Pojedynki (Shokugeki no Souma/Food Wars), to Koheia stawiamy na zdecydowanie wysokiej pozycji w elitarnej dziesiątce akademii Totsuki🔥

Dość powiedzieć, że w trakcie wspólnych posiłków przygotowanych przez niego zdarzyło się uronić łzy i niejednokrotnie wspomnieć, że "to najlepszy ### jaki jadłxm".

A poza tym całym roboczym sznytem, to po prostu przefajna, prześmieszna, ciepła osoba, z którą świetnie się spędza czas, a tematy nam się nie kończą.

Gdybyście nie zauważyli, jesteśmy tym partnerstwem wręcz niewyobrażalnie podekscytowani. Min oczywiście zostaje przy onigiri, ale nad resztą pieczę sprawuje Kohei. To będzie niesamowita przygoda i już nie możemy się doczekać, aż podzielimy się z Wami pierwszymi efektami!

またね!

To akurat najmniej istotna postać, no ale nie wypadało nie wspomnieć.Kolejny post to dopiero będzie BANGER, a póki co pa...
15/09/2022

To akurat najmniej istotna postać, no ale nie wypadało nie wspomnieć.

Kolejny post to dopiero będzie BANGER, a póki co pamiętajcie, aby śledzic nas właśnie na Tonari!

Pseudobohatera numer dwa tego zamieszania też możecie kojarzyć. Przydupas Min, znany także jako jej mąż, Kuba.

Kocha zarówno Table, jak i "swojego" Kimchikena miłością potężną, ale to Tonari jest oczkiem w głowie. Kuba związany jest z Japonią od wczesnych lat poprzez kilka nerdowych i sportowych (kendo!) pasji rozwijanych do dziś. Na drugim roku japonistyki został tłumaczem japońskiego dla kilku tamtejszych korporacji, a do dziś spędził w Japonii kilka lat. Bez przesady można uznać, że całe życie zawodowe oraz sporą część prywatnego poświęcił właśnie temu miejscu.

Posiada najnudniejszą i najbardziej kliszową na świecie historię wejścia do gastro: lata nauki życia w korpo, a potem własna knajpa z żoną.

Bezkreśnie zakochany w japońskim podejściu do usług. Nieznośnie wręcz staje wyłącznie po stronie gości i klientów. Uwielbia się uczyć i ku rozpaczy współpracowników zawsze znajduje coś do poprawienia. Tyle dobrze, że chociaż katuje po równo zarówno osoby dookoła, jak i siebie.

Koneser niezbyt wysublimowanych smaków. Po wylądowaniu na Hanedzie w Tokio najpierw idzie po zieloną herbę w butelce i onigiri z łososiem oraz konbu, a następnie kieruje się do najtańszej sieciówki Yoshinoya po michę zwykłego, chamskiego gyuudonu. Ponad wizytę w gwiazdkowych knajpach stawia raczej zwykłe, tanie, dostępne sieciówki i zajazdy. Chyba, że mówimy o unagi, to wyda na lepszego węgorza ostatnie oszczędności w zabitej dechami dziurze w środku niczego w Japonii.

W Tonari odpowiadać będzie za - krótko mówiąc - wszystko dziejące się poza kuchnią. Skoro już tej Japonii cośtam liznął, to komunikacja to też jego działka. Jak coś się zadzieje nie tak, to najczęściej on zbiera baty i potem z nerwów nie dosypia.

A w kolejnej odsłonie już oczekiwana niespodzianka!

またね!

Adres

Poznan
61-892

Telefon

+48732666667

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Min's Onigiri umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Min's Onigiri:

Udostępnij