08/09/2026
Bardzo ubolewamy nad zniknięciem tej kostki. Dla nas był to jeden z tych małych, ale niezwykle ważnych elementów, które pozwalały na chwilę przenieść się w czasie i poczuć dawny klimat Piekar.
Tym bardziej szkoda, że właśnie z tej uliczki odchodziła boczna droga prowadząca do Teatru Kubańskiego – budynku, w którym dziś mieści się Piekarnik.
Szkoda, że takich fragmentów dawnego miasta nie potrafimy częściej zachować. Nie chodzi o to, żeby zatrzymać Piekary w przeszłości, ale żeby rozwijając miasto, nie pozbawiać go śladów, które czynią je wyjątkowym.
🚨 DAWNE PIEKARY ZNIKAJĄ KAWAŁEK PO KAWAŁKU
W Piekarach coraz trudniej znaleźć ślady dawnego miasta. Znikają zarówno wielkie zabudowania, jak i drobne elementy ulicznej przestrzeni. To przyczynek do szerszej refleksji nad tym, jak chcemy kształtować swoje miejsce na ziemi:
👉 Jak powinno rozwijać się nasze miasto, nie wymazując przy tym swojej historii?
👉 Ile z dawnego miasta możemy i chcemy zachować, zanim kolejne elementy jego historii staną się już tylko fotografiami i wspomnieniami?
⚠️ Kopalnia Andaluzja zniknęła praktycznie bez śladu, a teraz z miejskiego krajobrazu znika dawna kopalnia Julian. Kolejne obiekty i elementy dawnej infrastruktury, w tym cechownia, zostały rozebrane i wyburzone. Przejęty przez miasto teren z wieżą wyciągową Julian I pozostanie jednym z nielicznych symboli górniczej historii tego miejsca. Zachowanie szybu to oczywiście dobra informacja – choć trudno nie mieć poczucia, że po tak bogatej historii mogło pozostać znacznie więcej.
Ochrona dziedzictwa przemysłowego nie musi oznaczać zamrożenia miasta w przeszłości. Dawne kopalnie, szyby, sztolnie czy budynki przemysłowe mogą otrzymać nowe funkcje i stać się częścią współczesnego miasta.
Wystarczy spojrzeć na okoliczne miasta – Park Tradycji w Siemianowicach czy zabytkowe sztolnie w Zabrzu i Tarnowskich Górach. Liczymy, że piekarskie Postindustrialne Centrum Dziedzictwa nawiąże do tych dobrych przykładów zagospodarowania terenów pogórniczych.
⚠️ Zniknął także przedwojenny bruk na ulicy Wolności. Kilka metrów kamiennej nawierzchni – niby nic, a jednak właśnie z takich „niców” składa się pamięć miasta.
Przez dziesięciolecia chodzili po nim piekarzanie. Przejeżdżały tędy wozy, furmanki, rowery, a później samochody. Zmieniali się ludzie, budynki i szyldy, a te kamienie wciąż pozostawały na swoim miejscu.
A przecież stary bruk można oczyścić, uzupełnić, wyrównać i odnowić. Takie rozwiązania stosuje się w wielu miastach – choćby w pobliskim Bytomiu, Chorzowie czy Zabrzu.
⚠️ Podkreślmy oczywistość: miasto jest płynną tkanką, musi się rozwijać, zmieniać i szukać nowych form. Ma przede wszystkim służyć ludziom – sprawiać, żeby żyło się w nim lepiej, wygodniej i bezpieczniej.
Jednak zachowywanie dziedzictwa nie stoi w sprzeczności z rozwojem. Możemy mieć nowoczesne, funkcjonalne i przyjazne mieszkańcom Piekary, z jednoczesnym zachowaniem historycznych fragmentów miasta, których nie da się już później odtworzyć.
Nie każdy dawny element trzeba zachowywać za wszelką cenę – „starocie” nie są cenne tylko dlatego, że są stare. Nie zawsze też ich wartość da się zmierzyć wielkością, ceną czy wpisem do rejestru zabytków.
Chodzi o kryjącą się za nimi historię, o wartości kulturowe, wspomnienia i opowieści. Czasami największą wartością jest po prostu ich autentyczność – są pamięcią dawnych czasów i rodzajem łączności z ludźmi, którzy byli tutaj przed nami.
Dlatego apelujemy do władz i mieszkańców Piekar:
Nie pozwólcie, żeby kolejne fragmenty dawnego miasta znikały tylko dlatego, że łatwiej jest je usunąć niż zachować. Zanim zostanie podjęta decyzja o przebudowie ulicy, chodnika czy placu, warto najpierw sprawdzić, co jeszcze pozostało z dawnej przestrzeni. Niektóre elementy na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieistotne, a z punktu widzenia historii są często bezcenne.
👉 Jeżeli nie można zachować całości, zachowajmy fragment.
👉 Jeżeli trzeba przebudować ulicę, spróbujmy wkomponować historyczne elementy w nową przestrzeń.
👉 Jeżeli coś jest zniszczone, najpierw sprawdźmy, czy można to odrestaurować, a dopiero później zastanawiajmy się, czym to zastąpić.
To naprawdę nie są wielkie oczekiwania – to zwykła troska o miejsce, w którym żyjemy. Piekary potrzebują rozwoju, ale także pamięci o samych sobie. Przeszłość kształtuje naszą tożsamość, a ta pozwala nam świadomie kształtować przyszłość.
Dbajmy o to, co jeszcze zostało – kiedyś przyjdzie moment, w którym będziemy chcieli pokazać przyszłym pokoleniom dawne Piekary. Dobrze byłoby mieć co pokazać 😎
Zdjęcia archiwalne: fotopolska.eu