21/05/2023
Turysto, turysto! My są Twoje dzieci, kiedy Was zabraknie Bar ten się rozleci …❤️
Kochani Goście, Rodzino i Przyjaciele,
Długo się z tym zbieraliśmy, ale wierzcie - nie jest nam łatwo… Sezon 2022, to był ostatni sezon, w którym mogliście zjeść pyszne dania w Barze u Świtów.
Chyba w głębi serca każdy z nas wiedział, że kiedyś to nastąpi. Znakiem było ogłoszenie „Sprzedam”, wiszące na balkonie domu… Do dziś jednak nie do końca wierzymy, że pożegnaliśmy się z naszym Rodzinnym Domem i z tym, co razem w nim stworzyliśmy, gdy w 1998r. odeszła nasza Mama, czyli Barem u Świtów ❤️
To był kawał pięknej historii! Niezliczona ilość wspomnień, cennych doświadczeń, radości, łez i potu. Można powiedzieć, że razem z Barem i my trochę dojrzewaliśmy… Zwłaszcza Ania, która w pierwszym sezonie obchodziła 18-ste urodziny! W roku 2016 osiągnęliśmy pełnoletność - był to nasz 18 sezon! Sezon 2022 był naszym 23 sezonem - nieźle, jak na prowadzenie interesu przez rodzeństwo 😅 Ale wierzcie nam - było warto! Wierzymy, że się spisaliśmy i Rodzice są z nas dumni! Wasza frekwencja, powroty do nas na jedzonko co wakacje, pokazały nam, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty ❤️A Wasze zadowolenie było dla nas największą nagrodą!
Oczywiście mieliśmy łatwiej niż wszyscy 😎Nie każdy ma to szczęście odziedziczyć smykałkę do prowadzenia gastronomii, a przede wszystkim - nie każdy ma ten przywilej, by odziedziczyć całkiem niezłe kubki smakowe 😎 i uczyć się gotować od najlepszych. Wiedzą Ci, co pamiętają stołówkę naszych Rodziców! ❤️
Przez ponad 20 lat przewinęło się w Barze u Świtów wielu Pracowników, bez których nie poradzilibyśmy sobie z wszystkimi Głodomorami! Wspominamy zwłaszcza nasze pierwsze „Ekipy”, które pomagały nam w „rozkręceniu” Baru i które w późniejszych latach odwiedzały nas już jako Goście! Pamiętamy jednak wszystkich naszych Pracowników! Serdecznie pozdrawiamy, całujemy mocno i dziękujemy: Marcinowi Szocikowi, Renacie Cyzman, Ani Balik, Lucynie Kujaszewskiej, Dianie Kret, Magdzie Cholewińskiej, pełnej energii kobiecie renesansu, dającej pozytywny zastrzyk energii wszystkim wokół, mimo przeciwności losu ❤️, jej synom, Pani Kasi, która miała niespożyte pokłady energii (którą zarażała wszystkich ❤️) i sprawdzała się na każdym stanowisku, Ani i Edycie, Sylwii Szocik, Aleksandrze Smuszowicz, Joli Smuszowicz, Sławkowi Kaszewskiemu, Bartoszowi Napieralskiemu, Adrianowi Szczepankowi, Marcinowi Antkowiakowi, Mateuszowi (Szakirowi😅), Adze Rawskiej (zwanej Zielną), Emilce Ginderze (wtedy jeszcze Wnuk), Kacprowi Klimasowi, dziewczynom z Andrychowa, Kacprowi Szuplakowi, który był najpierw na zapleczu, ale potem awansował na barmana 😎, Jonaszowi, w którym kochały się turystki, Olimpii, Ulanie, która była z nami wiele sezonów, dziewczynom z Ukrainy, które były z nami w ostatnim roku, Helence Astramowicz, Arkowi Kowalczykowi, Filipowi, naszej ostatniej cudownej barmance - Wiktorii Głąbale, kelnerowi Grzegorzowi, którego później oglądaliśmy na ekranach telewizorów 😎oraz innym Pracownikom, których nie wymieniliśmy, a których bardzo ciepło wspominamy ❤️
Przez tyle lat wspierała nas też na różnych stanowiskach pracy Rodzina (nasza kochana duuuża Rodzina!), na którą zawsze mogliśmy liczyć ❤️ Dziękujemy Stachowi Lisowi, naszemu wieloletniemu barmanowi, Angelinie Misiak, która go godnie zastąpiła, Aleksandrze Ciężkowskiej, która zaczynała jeszcze w Stołówce u Świtów na Prusa 2, Michałowi Świtowi i Maćkowi Misiakowi, którzy lepili przepyszne pierogi ruskie na zapleczu Stołówki u Świtów, Julii Grzegorek, która trzymała zaplecze w ryzach w ostatnim sezonie, Dagmarze Świt, Grzesiowi Świtowi, Dorocie Świt, Jakubowi Orciuchowi i Bartkowi Orciuchowi.
Dziękujemy naszym żonom i mężom, którzy pomagali od samego początku i wspierali nas w prowadzeniu rodzinnej firmy - Bogdanowi Misiakowi (naszemu cieśli i złotej rączce), Beacie Świt (zwłaszcza za doradztwo w zakresie wystroju Baru), Rafałowi Grzegorkowi (który - może o tym nie wiecie, ale znalazł żonę będąc właśnie klientem Baru😅) oraz Zbyszkowi Wenclowi, który dołączył do nas kilka lat temu, ale w całości oddał sie Barowi ❤️
Dziękujemy naszym dostawcom! Aleksandrowi Ostrowskiemu z firmy Scampi, firmie Tompak, Panu Waldkowi z Tymbarka, dostawcom z firmy Skiba, firmie Grześkowiak, firmie Żywiec, firmie Cymes i przedstawicielom Coca - Coli.
Dziękujemy wreszcie naszym Sąsiadom i Przyjaciołom, na których zawsze można było liczyć i którzy regularnie nas odwiedzali, kosztując specjałów, takich jak placek po węgiersku! Dziękujemy zwłaszcza: Renacie Cyzman i jej mężowi Piotrkowi, którego z nami już nie ma (było cudownie Cię gościć, Przyjacielu 🖤), Jarkowi i Lucynce Jarmolenkom, Dorocie Urbanowicz i Mariuszowi Bąblowi, całej rodzince Grzesiewskich, sąsiadom Twarowskim (pamiętamy, że Pani Ania zawsze zamawiała u nas cienki wysmażony placek po węgiersku z małą ilością sosu ☺️), rodzinie Gołowniów, rodzinie Stanków, Sąsiadom z restauracji Pod Wydmą, którzy pamiętają jeszcze, jak jedzenie serwowane było przez naszych Rodziców!
Na pewno kogoś pominęliśmy, ale mamy nadzieję, że nam wybaczycie ❤️❤️❤️
Nowym właścicielom domu życzymy powodzenia! Oddaliśmy w Wasze ręce kawał historii i mamy nadzieję, że ta, którą Wy napiszecie, będzie świetna ❤️
A kto wie, może kiedyś jeszcze usłyszycie jeszcze o Barze u Świtów! W końcu mamy dzieci, które całkiem nieźle radzą sobie w kuchni 😎
Dziękujemy!
Dorota, Andrzej, Ewelina i Ania