04/12/2019
Tak będzie, albo podobnie na Jazz Bez Festiwal w Lublinie - 07.12.
bilet: https://tiny.pl/tnxcv
Co to był za wieczór. 1988 zapowiedział, że nie zagra nic z płyty „Gruda” i tak faktycznie było. Usłyszeliśmy rzecz bardziej mroczną, elektroniczną, podszytą basami, czasem nawet w klimatach The Bug, czasem w rytmach bliskich imprezom w Hotelu Forum na Unsound. W sali klubu Ziemia brzmiało to bardzo dobrze. Wspaniałe przestrzenne formy, kosmiczna i płynna narracja na styku dubu, breakbeatowych połamańców i wokalnych sampli, a wszystko to rozbijane, mroczne z dopracowaną w detalu dramaturgią i powracającą echem primesh*tową sagą. Tak jak wielka była różnica między „Zabrudzonym garniturem” a „Grudą”, tak między ostatnim solowym materiałem Przemka Jankowiaka a tym co wczoraj zagrał. Kapitalny rozwój, pomysły na muzykę i całościowa wizja. Czekam materiał studyjny.
LOTTO widziałem czwarty raz w ciągu roku. Mało kto w polskiej alternatywie tak często koncertuje, a w związku z czym ma okazje szlifować formę na żywo. Było tu sporo odniesień do kompozycji z „Pix”, ich ostatniego wydawnictwa, w których trio delektowano się repetycjami, kładąc nacisk na fakturę i barwę instrumentów. Szpura nieustannie wplatał zagrania na każdym elemencie zestawu perkusyjnego - zahaczał o cowbell albo kładł talerz na kotle żeby roznicowac brzmienie. To jak znajduje rytm i niuanse perkusyjne mógłbym obserwować godzinami. Rychlicki grał shellacowo, gęsto, malując chropowatą i surową tlankę na gitarze, która stopniowo narastała i opadała. Mike Majkowski na basie nadawał puls ale często zniekształcał go tak, że przypominał syntezator. Ważny element redukcji o potężnym brzmieniu. Wszystko w rozbujanej, wciągającej, pełnej przestrzeni narracji, która nawet w spokojniejszych momentach trzymała dramaturgię.
Wspaniałe koncerty - idźcie zobaczyć ich na żywo:
4.12 Toruń, Kulturhauz
5.12 Wrocław, Uczulenie
6.12 Kraków, Alchemia
7.12 Lublin, Centrum Kultury w Lublinie
8.12 Warszawa, Pardon, To Tu
PS. Aparatu nie miałem wiec wrzucam zdjęcie Łukasza Rychlickiego, które zrobiłem podczas tegorocznego Unsound.