Czeremcha

Czeremcha Trochę muzyki, trochę picia i trochę jedzenia. I jaśliska atmosfera zawsze niedzielna.
(1)

zbieramy zespół na sezon 2026, sezon nr 9. poszukujemy stażysty lub stażystki. piszcie piszcie. to może być Twoje najcie...
22/03/2026

zbieramy zespół na sezon 2026, sezon nr 9. poszukujemy stażysty lub stażystki. piszcie piszcie. to może być Twoje najciekawsze i najweselsze lato w życiu.

hej, pierwsza fala wsparcia i pomocy przeszła z całkiem niezłym rezultatem, to teraz czas na drugą, jeszcze większą i wy...
18/03/2026

hej, pierwsza fala wsparcia i pomocy przeszła z całkiem niezłym rezultatem, to teraz czas na drugą, jeszcze większą i wyższą.

Jestem wdową mieszkającą z córką o niepełnosprawności – niedorozwój umysłowy (stopień umiarkowany) , chorą na epilepsję, wymagającą ciągłego leczenia i wydatków z tym związanych oraz synem niepełnoletnim uczęszczający do szkoły zawodowej i również posiadającym problemy zdr...

mam ogromna nadzieje, ze wlasciciel sie znalazl i to jakies nieporozumienie, choc niestety takie sytuacje zdarzaja sie d...
03/03/2026

mam ogromna nadzieje, ze wlasciciel sie znalazl i to jakies nieporozumienie, choc niestety takie sytuacje zdarzaja sie dosc czesto, ze jednak ktos celowo PORZUCA swojego psa i jest dodatkowo okrutny przywiazujac go na smyczy
zglaszam sie do strzelania w kolana
nie psa rzecz jasna

uwaga, bo bedzie serio - bardzo prosimy wszystkich, ktorzy lubia nasz niepowazny troche bar, nasze kolorowe pierogi, nas...
18/01/2026

uwaga, bo bedzie serio - bardzo prosimy wszystkich, ktorzy lubia nasz niepowazny troche bar, nasze kolorowe pierogi, nasze nieoczywiste eventy, niezwykle pracowniczki, niebanalne rozmowy - pomyslcie o swoich dobrych chwilach w Jasliskach i sypnijcie od serca naszym sasiadom. Mowicie czasami, ze Jasliska to Wasz drugi dom, oni stracili tu ten jedyny, a Wy mozecie pomoc go odbudowac. Liczymy na Was!

17 stycznia 2026 roku w miejscowości Posada Jaśliska doszło do pożaru budynku mieszkalnego, w wyniku którego rodzina w tym trójka dzieci straciła dach nad głową oraz cały dorobek życia. W akcji gaśniczej brało udział 14 jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Pożar był...

komu komu?
29/12/2025

komu komu?

no i jednak robimy to.
znowu :)

wow. niektorzy to umieja w jedzenie - gratulacje! a my tylko umiemy robic jedzenie i jesc jedzenie…
11/12/2025

wow. niektorzy to umieja w jedzenie - gratulacje! a my tylko umiemy robic jedzenie i jesc jedzenie…

🔝Prof. Marcin Magierowski laureatem Nagrody im. Mikołaja Kopernika w dziedzinie medycyny za cykl prac „Interdyscyplinarne podejścia farmakologiczne i nowe mechanizmy molekularne w patogenezie schorzeń przewodu pokarmowego”.

🔬Kierujący Ośrodkiem Biomedycyny i Nauk Interdyscyplinarnych, wraz ze współpracownikami prowadzi badania, które koncentrują się na odkrywaniu molekularnych mechanizmów chorób przewodu pokarmowego oraz projektowaniu innowacyjnych strategii terapeutycznych opartych na gazowych mediatorach komórkowych, takich jak tlenek węgla (CO) i siarkowodór (H₂S). Wyniki tych badań zostały opublikowane w prestiżowych czasopismach w dziedzinach biochemii, biologii molekularnej, farmakologii i gastroenterologii.

📚 Cykl nagrodzonych prac obejmował 11 publikacji wydanych w latach 2020-2024, prezentujących najważniejsze odkrycia zespołu w obszarze biologii gazowych mediatorów, mikrobiomu oraz patogenezy przełyku Barretta. Osiągnięcie to powstało, dzięki szerokiej współpracy międzynarodowej z uznanymi ośrodkami badawczymi – m.in. University of Exeter, Georgia State University, University of Calgary oraz Erasmus Medical Center – oraz realizacji projektów finansowanych m.in. przez Narodowe Centrum Nauki.

🎖️Nagroda im. Mikołaja Kopernika – sięgające końca XIX wieku wyróżnienie – przyznawane jest co pięć lat w dziewięciu kategoriach związanych z naukami, którymi zajmował się polski astronom. Otrzymują ją autorzy, którzy w pięcioleciu poprzedzającym rok jej przyznania ogłosili wyróżniające się szczególnie wysoką wartością naukową prace z dziedziny: astronomii, ekonomii, filologii klasycznej, filozofii przyrody, kosmologii i astrofizyki, matematyki, medycyny, nauk o Ziemi oraz prawa.

więcej informacji ➡️ https://cm-uj.krakow.pl/badacz-z-uj-cm-z-nagroda-im-mikolaja-kopernika/

no i jednak robimy to.znowu :)
08/12/2025

no i jednak robimy to.
znowu :)

no czekamy chlopaki, czekamy z niecierpliwoscia :)
30/11/2025

no czekamy chlopaki, czekamy z niecierpliwoscia :)

jakby co to 20-23 mamy dzis czynne :)
14/11/2025

jakby co to 20-23 mamy dzis czynne :)

pył cmentarny i niepodległościowy już był opadł, podejmujemy więc tematy sylwestrowe, pomału i ostrożnie, rozważając, wc...
13/11/2025

pył cmentarny i niepodległościowy już był opadł, podejmujemy więc tematy sylwestrowe, pomału i ostrożnie, rozważając, wcześnie lub nie, czy aby jest wola…?

innymi słowy - kto chce?

ej ej, chlopaki i dziewczyny jaśliskie w wieku kazdym - przyjdzcie! to spotkanie jest dla Was. i ciasteczka i kawka beda...
02/10/2025

ej ej, chlopaki i dziewczyny jaśliskie w wieku kazdym - przyjdzcie! to spotkanie jest dla Was. i ciasteczka i kawka beda, co by nam sie slodziej i zywiej rozmawialo.

Idea rynku / Rynek idei - dialog o rynku w Jaśliskach
Jaśliska, sala GOK, 6.10.2025 17:30

Razem z Fundacja Rejwach oraz z barem Czeremcha zapraszamy na otwarte spotkanie „idea rynku/rynek idei” w formule kawiarni obywatelskiej.

Chcielibyśmy porozmawiać na rynku o rynku. Jaśliski rynek jest ważnym wspólnym dobrem.

Czy doceniamy go i czy wykorzystujemy jego potencjał?
Czy chcielibyśmy coś w nim zmienić?
Czy istnieją jakieś trudne zagadnienia z nim związane, które warto podjąć?

Latem rynek gromadzi przede wszystkim turystów. Teraz zgromadźmy się tam my - mieszkańcy, przedsiębiorcy, działacze społeczni oraz radni. Osoby, nie tylko świadome, że jest on sercem Jaślisk, ale takie którym i jego dobro leży na sercu.

Odnosimy się do idei greckiej agory, czyli dosłownie „miejsca zgromadzeń”, którym najczęściej był rynek starożytnych greckich miast stanowiący centrum politycznego, społecznego, towarzyskiego a także handlowego życia mieszkańców. Również ten nasz jaśliski, częściowo zrewitalizowany rynek, może stać się przestrzenią wymiany myśli i pomysłów.

Działanie finansowane jest ze środków NIW-CRSO w ramach projektu "Podkarpacka energia obywatelska" realizowanym przez Stowarzyszenie "Pro Carpathia".

grafik na nadchodzące dni taki:czwartek - nie otwieramy, bo caly dzien szykujemy:piątek - wesele - czyli impreza zamknię...
03/09/2025

grafik na nadchodzące dni taki:
czwartek - nie otwieramy, bo caly dzien szykujemy:
piątek - wesele - czyli impreza zamknięta, mimo że para młoda bardzo otwarta 🙂
sobota - Wsie Prawie Zapomniane - bar z rana zamknięty a wydarzenie jakże otwarte i warte zainteresowania, sami zobaczcie:

Zapraszamy ponownie na wydarzenie "Wsie prawie zapomniane", poświęcone łemkowskiej historii terenów gminy Jaśliska. 6 września 2025, od rana do wieczora: spacer, prelekcje, wystawy, śpiewanki łemkowskie. Poniżej plakat ze szczegółami.

Wydarzenie "Wsie prawie zapomniane" jest dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Kultura - Interwencje. Edycja 2025" Narodowego Centrum Kultury.

Adres

Jaśliska 60
Jasliska
38-485

Godziny Otwarcia

Piątek 12:00 - 16:00
19:00 - 01:00
Sobota 12:00 - 16:00
19:00 - 01:00
Niedziela 12:00 - 16:00
19:00 - 01:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czeremcha umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Czeremcha:

Udostępnij

Kategoria

Nasza historia

Pojawiliśmy się w Jaśliskach przez przypadek. Wracaliśmy świeżo kupioną starą terenówką samochodem i chcieliśmy się napić kawy. Ani kawiarni ani kawy nie było. Był za to wiejski miejski szalet i zapach pieczonego chleba. Siedzieliśmy pod sklepem pijąc wodę i żałując, że to nie piwo i że musimy wyjechać. Urokliwe malwy i nieładne psy. Bogato zdobione drewniane domki i dekadencko brzydki Dom Ludowy. Majestatyczny kościół i nierówne popękane płyty chodnikowe. Polski s*f małomiasteczkowo - wiejski, który skąpany w zachodzącym słońcu jest tak dotkliwie piękny, że doczeka się w końcu swojej indywidualnej kategorii estetycznej. No i tak sączyliśmy tę ciepłą Celestynkę, dumając nad powodem, dla którego moglibyśmy tu wrócić na dłużej. Przyszła Czeremcha była nam oczywiście znana jako Galicja z „Wina Truskawkowego” ale szybko okazało się, jak zresztą zwykle, że rzeczywistość jest fajniejsza od fikcji. Gospoda w tym miejscu istniała od dawna. Powiedziała nam o tym Pani Helena (od urokliwych malw), która była niegdyś jej spirytus movens (ona skromnie twierdzi, że była tylko zwykłą barmanką). Podobno zjeżdżali się chłopi z okolicznych pegieerów i trzeba było bardzo pilnować kufla, bo piwa nigdy nie brakło, ale brakło szkła. A potem zmieniały się czasy i brakło też innych rzeczy. Bardziej potem pojawiliśmy się my i tak długo wierciliśmy dziurę w brzuchu Urzędu Gminy, że w końcu dali nam klucze do tej wspaniałej rudery. Potem perypetia, nie jedna i nie dwie, protagoniści raczej dobrzy i tacy raczej źli, pani z sanepidu, autystycy, pies, szczeniaki, urzędnicy, Staszek, Franek, kolejna ekipa filmowa i różne osobliwości miejskie i wiejskie. Ale wspaniała rudera się ostała. Wiemy, wiemy, w dużej mierze jest nią nadal. No ale cóż, nigdy nie interesowały nas stylowe karczmy. Świeżo kupiona stara terenówka od dwóch lat stoi u mechanika. Ale za to my jesteśmy tu. I Pani Helena wpada czasami w odwiedziny. No i tak o, wyszło, żeby za bardzo się nie rozgadywać w tym skrótowym fejsbukowym dyskursie. Zawsze to lepiej przy barze pogadać.

Pojawiliśmy się w Jaśliskach przez przypadek. Wracaliśmy świeżo kupioną starą terenówką i chcieliśmy się napić kawy. Ani kawiarni ani kawy nie było. Był za to wiejski miejski szalet i zapach pieczonego chleba. Siedzieliśmy pod sklepem pijąc wodę i żałując, że to nie piwo i że musimy wyjechać. Urokliwe malwy i nieładne psy. Bogato zdobione drewniane domki i dekadencko brzydki Dom Ludowy. Majestatyczny kościół i nierówne popękane płyty chodnikowe. Polski s*f małomiasteczkowo - wiejski, który skąpany w zachodzącym słońcu jest tak dotkliwie piękny, że doczeka się w końcu swojej indywidualnej kategorii estetycznej. No i tak sączyliśmy tę ciepłą Celestynkę, dumając nad powodem, dla którego moglibyśmy tu wrócić na dłużej. Przyszła Czeremcha była nam oczywiście znana jako Galicja z „Wina Truskawkowego” ale szybko okazało się, jak zresztą zwykle, że rzeczywistość jest fajniejsza od fikcji. Gospoda w tym miejscu istniała od dawna. Powiedziała nam o tym Pani Helena (od urokliwych malw), która była niegdyś jej spirytus movens (ona skromnie twierdzi, że była tylko zwykłą barmanką). Podobno zjeżdżali się chłopi z okolicznych pegieerów i trzeba było bardzo pilnować kufla, bo piwa nigdy nie brakło, ale brakło szkła. A potem zmieniały się czasy i brakło też innych rzeczy. Bardziej potem pojawiliśmy się my i tak długo wierciliśmy dziurę w brzuchu Urzędu Gminy, że w końcu dali nam klucze do tej wspaniałej rudery. Potem perypetia, nie jedna i nie dwie, protagoniści raczej dobrzy i tacy raczej źli, pani z sanepidu, autystycy, pies, szczeniaki, urzędnicy, Staszek, Franek, kolejna ekipa filmowa i różne osobliwości miejskie i wiejskie. Ale wspaniała rudera się ostała. Wiemy, wiemy, w dużej mierze jest nią nadal. No ale cóż, nigdy nie interesowały nas stylowe karczmy. Świeżo kupiona stara terenówka od dwóch lat stoi u mechanika. Ale za to my jesteśmy tu. I Pani Helena wpada czasami w odwiedziny. No i tak o, wyszło, żeby za bardzo się nie rozgadywać w tym skrótowym fejsbukowym dyskursie. Zawsze to lepiej przy barze pogadać.