31/12/2021
Podsumowania roku nigdy nie były moją mocną stroną. Postanowienia noworoczne również — nie do końca rozumiem tę ideę, dlatego też chyba, nigdy nic nie postanawiam w tym czasie. Zanotowałam jednak w ciągu całego roku kilka ważnych spraw, które w roku 2022 wydarzą się, bo tak to wykreuję.
Zdecydowanie podoba mi się zapach tej kreacji.
Nowy porządek wkradł się w większość aspektów życia Ludzi. Ja sama odczuwam go również, chociaż żyjąc bez tv i z maksymalnym ograniczeniem dostępu do "statystyk", mam się zaskakująco wspaniałe :) Chciałabym, żeby wbrew temu, co widać na pierwszy rzut oka, ten "porządek" był zwiastunem czegoś dobrego. Przebudzenia. Nie mogę tego tematu nie ugryźć w kontekście olejków eterycznych, bo są one dla mnie jednym z większych dowodów na to, że Wszechświat zawsze odpowiada na nasze prośby i nigdy nie zostawia nas samych. Nawet w tak wywrotowych czasach. Trzeba jednak otworzyć oczy, serce i.. nos. Trzeba chcieć zacząć czuć.
Kiedy powstawał Chillout olejki eteryczne (aktualnie to stwierdzenie nie przeszłoby mi przez usta 😂 ) regularnie doprowadzałam do wrzenia, gdy w kominkach kończyła się woda. Szary dym leciał w górę, czasem buchał ogień..i te iskry! Wow 💥 Pewnie tylko mój życiowy f**s uchronił mnie przed spaleniem nie jednej "budy", ale gdy, co jakiś czas zdrapywałam nożem, tę kleistą maź z resztkami syntetycznych eteryków myślałam, że tak powinno być. Dalej było już chyba tylko gorzej.. zaczęło mnie stać na odświeżacze powietrza. Wiecie, takie luksusowe. Wyższa półka w Kauflandzie :P Imitujące kamień, albo full automat do kontaktu. Czasem zastanawiam się, co na to moje płuca. (Wasze z resztą też, za co wielkie "sorrryy").
Dziś widzę, jak długą drogę przeszłam. Jak przez te lata, zaczynając od pierwszej ciąży, w której zaczęło odrzucać mnie od perfumów, powoli usuwałam zapachowe zasłony dymne ze swojego świata. Z miesiąca na miesiąc, życie pachniało bardziej. Mimo że mniej intensywnie, to jakoś tak BARDZIEJ. Coś ewidentnie pchało mnie w stronę tej niesamowitej przygody. Przygody, która stała się moją pasją, sposobem na życie, pracę i moim zapachem. Kocham ten stan. Kocham go, bo dzięki niemu Chillout czuje siebie, czuje Was i Wasze potrzeby, bez kreowania ich. CZUJE zmiany. A co najlepsze, te zmiany pachną budzącym świadomość kadzidłowcem, słońcem w pomarańczy, rozpalającym zmysły i ciekawość cynamonem.
CZUJĘ, że zbliża się czas, w którym naprawdę tego "czucia" potrzebujemy. Wiecie dlaczego? Bo tylko to, co czujemy - tam głęboko, gdzie miłość, wspomnienia najszczęśliwszych chwil, obrazy Ludzi, którzy niosą nam dobro - tam jest prawda. Tam, gdzie rodzi się intuicja, za którą tak często nie idziemy - niestety. Nie będzie tej prawdy w strachu, manipulacji, w syntetycznych substytutach, tego, co powstało dziesiątki tysięcy lat temu.
Zawsze, gdy odkręcam buteleczkę z olejkiem i biorę głęboki wdech, czuję moc Natury. Wdziera się w każdą komórkę mojego ciała. Wypełnia ją, otula, czasem kieruje w jakieś nie do końca zrozumiałe przeze mnie procesy, a czasem po prostu wspomaga moje Ciało. Czuję, że przyszły rok będzie przełomowy, a zatem nie pozostaje mi nic innego, tylko żyć pełnią życia i zapachu. Dzielić się tym, co wiem i łączyć z tym, co ma moc.
Życzę Wam, żeby rok 2022 pachniał Wam tym, czym sobie zapragniecie.
Życzę nam Ludziom byśmy zaczęli czuć, że to od nas zależy jak ten Świat będzie wyglądał i pachniał.
Bless.