09/09/2021
Na załączonym profilu pojawił się opis minionego Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa, na którym bawiliśmy się świetnie!
Informacja zwrotna od Was jest dla nas bardzo ważna dlatego tym bardziej dziękujemy za miłe słowa i pozdrawiamy autorów, Sting i Rispect są już dostępne w Waszych ulubionych sklepach :)
11. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa mamy za sobą, czas więc na podsumowanie tej niezwykłej imprezy. Zacznę od tego, że Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa charakteryzuje niespotykanie przyjazna atmosfera, której, w mojej ocenie, nie ma żaden inny festiwal piwny w Polsce. Jest to event absolutnie otwarty, pozbawiony tego pierwiastka snobizmu i przysłowiowego kija w tyłku, który często objawia się przy okazji wydarzeń organizowanych dla konkretnego odbiorcy. Nie trzeba wiedzieć wiele o piwie, aby poczuć się dobrze we Wrocławiu. To impreza absolutnie dla wszystkich. Beergeeków, piwowarów, początkujących smakoszy, a nawet dla tych, którzy piwa nie piją dużo lub wręcz nie piją go wcale. Program festiwalu, po raz kolejny, był tak przygotowany, aby odsłonić wszystkim, jak ciekawym i szerokim tematem jest piwo oraz jak wiele dzieje się od wielu lat na naszym podwórku dla jego rozwoju. Organizatorzy przede wszystkim chcieli pokazać, że piwo od dawna stało się produktem premium, który nie tylko nie ogranicza się do kilkunastu pozycji jednego stylu oferowanych przez koncernowe browary, ale że istnieje przeogromna rzesza browarów, warzących zgodnie ze sztuką rzemieślniczą, posiadających dużą, wielostylową, ofertę piw, bogatą w palety smakowe, w których każdy może znaleźć coś dla siebie. Tę atmosferę budują także sami dostawcy, którzy byli bardzo otwarci i pomocni, szczególnie klientom, którym rewolucja piwna i jest owoce są obce. Piszę o tym, dlatego, że doświadczałem już chwil, między innymi na piwnych festiwalach, które niezbyt dobrze świadczyły o branży. Nigdy nie chciałbym, aby kraft stał się produktem dla wybranych. Niech nikt nigdy nie zapomina, że każdy z nas zaczynał od bezsmakowego eurolagera i że jaraliśmy się tymi piwami, jak dobrym RIS’em ;)
Nie widzę sensu w opisywaniu wszystkich atrakcji festiwalu, tym bardziej, że sam nie byłem w stanie wszystkiego ogarnąć. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę tylko, że, przez trzy dni, wielu ludzi mocno pracowało na to, aby nieść odwiedzającym kaganek piwnej oświaty. Mieliśmy pokazy warzenia piwa, panele o stylach i ich historii, warsztaty sensoryczne, szkolenia, czy sceniczne dyskusje na tematy wokół piwne, otwarte dla wszystkich uczestników jedenastego WFDP. Dla mnie największą atrakcją był jednak poziom produktów oferowanych przez wystawców. Jeszcze po żadnym festiwalu nie miałem tak dużego problemu z wyróżnieniem najlepszych piw! Lista będzie długa, choć ominąłem stoiska browarów dobrze mi znanych lub łatwo dostępnych na dolnym śląsku. Starałem się przede wszystkim próbować nowości i odwiedzać browary mi nieznane lub trudno dostępne. No to jedziemy!
✅ Browar Przełom – Pod Prąd, Black IPA z miętą – pierwsze piwo, jakie wypiłem na festiwalu i od razu taka petarda. Duże gratulacje, także za pozostałe pozycje. Muszę Was koniecznie odwiedzić. Będzie osobny wpis o tym piwie.
✅ Browar Opolski – wyróżniam Pilsa i Hazy IPĘ (jedna z lepszych na rynku, będzie osobny wpis), a także… ekipę browaru, za niezwykły entuzjazm, luz i poczucie humoru ;)
✅ ROCK BROWAR JAROCIN – torfowy Pils – petarda dla fanów torfu, którego w tym świetnym pilsie jest po brzegi
✅ Anders Browar – IPA Jagla, czyli jaglana IPA oraz ICE BA, czyli wymrażany Saison – z taką ofertą sycowski browar powinien stać następnym razem w centrum festiwalu!
✅ Browar Odrzański – Kapitan, czyli West Coast IPA – bardzo dobre piwo, świeże, w starym dobrym stylu Zachodniego Wybrzeża
✅ Browar BIRBANT – Tonax, czyli dzikus z tonką – posmakuje nawet przeciwnikom tego dodatku.
✅ CTKiR Browar Probus – za to kocham festiwale. Można na nich wypróbować piwa, których nie doświadczysz nigdzie indziej. Wypróbowałem całą „dziką” ofertę. Wild Barley Wine oczarował mnie, tak, jak wasze dziewczyny ;)
✅ Browar Majstersztyk – Oręż Inżyniera, czyli dymione Ale – głosowałem na to piwo, ale nie wygrało. Nic straconego, bo browar i tak zgarnął główną nagrodę za Kwaśną Aronię. Panie Jacku, chylę czoła ;) Dopiero co obchodzili roczek i taki debiut na WFDP. Duże gratulacje! O dymionym Ale na pewno napisze osobno.
✅ Browar Spółdzielczy – Lodołamacz, czyli wymrażana DIPA. Powiedzmy sobie to jasno. W kwestii piw wymrażanych browar z Pucka nadal rządzi.
✅ Browar Harpagan – Klątwa Masztalerza, czyli Wild Wheat Ale. Na pytanie, czym zakwaszona była ta pszenica, dostałem odpowiedź, że bakteriami z brody piwowara ;) Ale nie bierzcie Łukasza na serio. Świetne piwo!
✅ Browar Tarnobrzeg – Tarantula – kolejny „dzikus” tym razem na bazie tropików. Świetny!
✅ Odra Barrels – RIS Pinot Noir BA – doskonały, wyleżakowany, ułożony stout z nutami beczki i czerwonego wina.
✅ Browar Wielka Wyspa - Milk Stout, czyli moje ostatnie piwo na festiwalu. Mało się warzy mlecznych stoutów ostatnio, a tak dobrych to prawie w ogóle. Pyszny.
✅ Pivovsky – wasz Pils znów wzniósł się na wyżyny. Brawo!
✅ Incognito Browar – Back 2 Black, czyli Black IPA. Pyszota.
✅ Browar Fortuna – Komes wymrażany leżakowany porter bałtycki z kawą – 21% alko (55 BLG!!!), gęste, złożone, bogate. Poezja.
✅ Deer Bear – fantastyczne piwo festiwalowe Daily APA oraz Say My Name, czyli genialny, nowofalowy West Coast.
✅ Browar Rockmill – Feels Like Pils, pierwszy w historii browaru pils i od razu taka petarda. Gratulacje.
✅ Cześć Brat - browar – Ale Freak, czyli cytrusowy Ale z dodatkiem imbiru i melisy. Łapcie to piwo, póki jest dostępne. Frapujące, nęcące, po prostu pyszne. Godne osobnego wpisu.
✅ Browar Dziki Wschód – Tytanowa Czacha, czyli podwójna IPA dla fanów grejpfrutowego uderzenia oraz Totem Szejenów, czyli fantastyczny i mocno kwaśny Sour z rabarbarem. Polecam.
✅ Browar Osowa Góra – po browarze Przełom i Opolskim, moje kolejne odkrycie festiwalu. Sting to jeden z najlepszych Barley Wine’ów, jakie piłem w życiu. Godny rekomendacji jest też Rispect, czyli klasyczny RIS w najlepszym wykonaniu. Duże brawa. Będzie osobny wpis o tych piwach.
✅ Browar Widawa – 9. Barrel Aged, czyli imperialny porter bałtycki, leżakowany ponad rok w beczce po Bourbonie, uwarzony na 9 urodziny browaru. Doskonały, bogaty w smaki, świetnie ułożony bałtyk. Klasa.
✅ Browar Cztery Ściany – Grono, Farmhouse Grape Ale – kupiłem butelkę tego cudeńka, więc się jeszcze o nim rozpiszę. Sztos.
✅ Browar Zamkowy Cieszyn – Kellerski. Kellerbier uwarzony z Browar PINTA. Świetne piwo. Będzie o nim osobny wpis. Dzięki wielkie za ten kozacki kufel ;)
✅ Browar Golem – Straight Outta Poznań. West Coast dla zatwardziałych fanów stylu. Pyszny.
Ufff… A uwierzcie, że dobrych piw było więcej.
Na koniec pozwolę sobie na kilka podziękowań. Dziękuję organizatorom festiwalu za zaproszenie (Rafał Zieliński, Agnieszka Marusia Kazimirsdottir, Joanna Bos) oraz za ogrom wykonanej pracy przy organizacji festiwalu. Dzięki Stadion Wrocław i Centrum Kultury Zamek za wsparcie wydarzenia. Jesteście fantastyczni. Dziękuję Mariuszowi z Browar Qbana za zaproszenie do strefy Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych i jednocześnie przepraszam, że nie udało mi się do Was dotrzeć. Jako piwowarowi jest mi tym bardziej wstyd. Za rok festiwal zacznę od Was. Dziękuję Marcie i Maykelowi z bogu Chmielobrody za przecudowny czas, jaki spędziłem z Wami, ekipie Piwny Klub za tradycyjną pomoc w organizacji festiwalu, Maćkowi z Hopster Blog za towarzystwo i inspiracje, Tomkowi z Birofile - vlog o piwie za rozmowy oraz wszystkim piwowarom, wystawcom i ludziom, których tu nie wymieniłem, a którzy poświęcili mi swój czas. Do zobaczenia za rok i na piwnym szlaku! Na zdrowie :)
📷 Fotogaleria: https://www.facebook.com/opiwatele/posts/2928585320739113