26/05/2026
26 maja 2026
Dziś mijają dwa lata od odejścia naszej ukochanej Czesi 🤍
Przez niemal całe życie to miejsce było jej codziennością, pasją i ogromną częścią serca. Od 1985 roku gotowała tutaj dla Was, rozmawiała, żartowała, pytała co słychać i zawsze potrafiła sprawić, że człowiek czuł się nie jak klient, ale jak ktoś bliski i mile widziany. Była kimś niezwykle ciepłym, uważnym i serdecznym, kto potrafił dostrzec drugiego człowieka nawet w najmniejszym geście czy słowie. Miała w sobie naturalną gościnność i empatię, dzięki którym każdy czuł się przy niej ważny i zauważony. Była osobą, która nigdy nie przechodziła obojętnie obok czyjejś potrzeby - zawsze znalazła czas, dobre słowo albo po prostu obecność, która potrafiła uspokoić i dać poczucie, że wszystko będzie dobrze.
Przez te wszystkie lata wokół tego miejsca stworzyła się wyjątkowa społeczność ludzi, którzy wracali tutaj regularnie - czasem od wielu, wielu lat. I do dziś bardzo często słyszymy od Was, że nadal trudno uwierzyć w jej odejście. Że dla wielu z Was mama była kimś więcej niż właścicielką baru. Była częścią codzienności, wspomnień i ważnych momentów życia. Kimś, kogo traktowaliście niemal jak członka własnej rodziny.
My również każdego dnia odczuwamy jej brak.
Bo dla nas była przede wszystkim mamą i babcią - sercem naszej rodziny, osobą pełną dobra, ciepła i niezwykłej troski o innych.
Dzisiaj to my staramy się kontynuować wszystko, co stworzyła przez tyle lat. I nie traktujemy tego wyłącznie jako pracy czy rodzinnego biznesu. Czujemy, że jest to pewnego rodzaju misja, którą nam zostawiła - żeby dalej pielęgnować miejsce budowane przez nią z tak ogromną miłością, szacunkiem do ludzi i sercem wkładanym w każdy posiłek oraz każdą rozmowę.
Bo mama zawsze powtarzała, że najważniejsi są ludzie.
I myślę, że właśnie dlatego zostawiła po sobie coś znacznie większego niż tylko bar. Zostawiła po sobie dobro, którego wciąż tutaj pełno.
Największym dowodem na to, jak wyjątkowym była człowiekiem, jest dla nas fakt, że mimo upływu czasu nadal o niej pamiętacie, pytacie i wracacie tutaj każdego dnia.
I choć minęły już dwa lata, wciąż uczymy się życia bez niej, wciąż nosimy ją w codziennych myślach i decyzjach, i wciąż bardzo wyraźnie czujemy, jak wiele z niej zostało w tym miejscu, w nas i w ludziach, których spotykała.
Wierzę, że gdziekolwiek dziś jest, patrzy na to wszystko z czułością i spokojem.
Mamo - tęsknimy każdego dnia 🤍